POV Cerys
Znowu zostałam wyrwana ze snu, bo zapomniałam zasłonić zasłony. Słońce wdziera się do pokoju, wyciągając mnie z błogiego odpoczynku niczym rodzic budzący marudne dziecko do szkoły. Z tą różnicą, że ja bardzo chciałabym stąd wyjść, a nie mogę.
Siadam i przecieram zmęczone oczy. Otacza mnie cisza, dając do zrozumienia, że jestem sama. Pokój Kaelena jest pusty, co różni się od stanu, w któr
















