POV Cerys
Ból głowy wyrywa mnie ze snu i niemal natychmiast zostaje ukojony, gdy zapach Kaelena wypełnia moje zmysły. Jego woń otula mnie niczym ciepło koców, a ja muszę walczyć z pokusą, by nie podnieść kołdry do nosa i nie wziąć głębokiego wdechu.
„Nie podoba ci się to, jak on pachnie, Cerys” – mruczę pod nosem, przeciągając się i siadając. W pokoju wciąż panuje półmrok; jedynym źródłem światła
















