Perspektywa Cerys
Jeszcze tylko kilka godzin i znów będziemy w Dominium. Nie będę się oszukiwać i twierdzić, że się nie denerwuję, bo tak jest. Ci ludzie znają moją twarz i twarz Kaelena.
– Jesteś pewien, że będą mieli to, czego potrzebujemy do przebrania? – pytam, gdy Kaelen prowadzi mnie korytarzem.
– Rada przysłała nam mnóstwo zapasów – przypomina mi. – Zależy im na powodzeniu tej misji tak sam
















