POV Cerys
Przyciskanie dłoni do uszu nie sprawia, że odgłosy z celi Vance’a przestają do mnie docierać. Jęki i stęknięcia z bólu, dźwięk czegoś uderzającego o ciało i krzyki cierpienia – to wszystko przedziera się przez moje palce, gdy mocno zaciskam oczy.
Kolejny wrzask, a potem odgłos pękania sprawiają, że skomlesz pod nosem. Wciskam się głębiej w najdalszy kąt mojej celi, mając nadzieję i modlą
















