POV Cerys
— Cerys, widzisz ją? — szepcze moja matka, wskazując w oddal. Mrużę oczy, próbując dostrzec to, o czym mówi mama.
— Och — wzdycham, dostrzegając lisa w zaroślach. Szamoce się, próbując uwolnić się z pułapki, która zacisnęła się na jego nodze.
— Pomożemy mu wyjść z tych sideł i upewnimy się, że zostanie porządnie uleczony — mówi mama, dając mi znak, bym szła za nią. Powoli pełzniemy w str
















