Perspektywa Cerys
– Wybierasz się dzisiaj na uroczystość? – pyta Maeva, kończąc papierkową robotę.
– Co… O, tak. Wybieram się – mruczę, podnosząc wzrok znad własnych dokumentów. Spoglądam przez okno gabinetu na niemal pusty hol.
Ostatnie dwa dni minęły spokojnie, co, jak wiem, jest dobre, bo dało mi czas na przemyślenie sprawy Kaelena i podziemnego rynku. Na początku nie byłam pewna, czy chcę iść,














