POV Kaelena
— Intruzi weszli tędy — mówi Garrick, prowadząc mnie przez miejsce, o którym teraz wiemy, że jest martwym punktem w naszych granicach. Schylam się pod niskimi gałęziami i wchodzę w głąb lasu.
— To wąska ścieżka między drzewami, którą większość ludzi by ominęła — mruczę, dotykając jednego z pni. Nie muszę nawet w pełni rozkładać ramion, by jednocześnie dotknąć drzewa po lewej i po prawe
















