Perspektywa Cerys
Kopię osobę, która ciągnie mnie przez pokój, ale moje próby są daremne. Ktoś, kto taszczy mnie jak worek ziemniaków, jest o wiele silniejszy i szybszy ode mnie. Ponownie wyrzucam nogę do tyłu, ale zamiast kopnąć porywacza, z nogi spada mi szpilka, a uścisk na moim ciele staje się jeszcze mocniejszy.
— Przestań się rzucać, dziewczyno, bo dam ci powód do prawdziwego strachu — warcz
















