POV Cerys
Jakiś dźwięk wyrywa mnie ze snu; przewracam się na bok, wtulając twarz w poduszkę, by go stłumić.
Ale on powraca.
I znów.
Stłumione głosy nie cichną, więc siadam i przecieram zaspane oczy. Po raz drugi słyszę głos Kaelena za drzwiami sypialni. Ponownie wzbiera we mnie irytacja, gdy uświadamiam sobie, że on wciąż jest blisko, a teraz w dodatku przerywa mi sen.
Powoli wyślizguję się z łóżk
















