Oboje milczeli przez dłuższą chwilę.
W końcu Bruce, prychając ze złością, odezwał się pierwszy: – Babciu, jaki jest sens widzieć się z jej synami?
– Och, ty głupie dziecko. Pomyśl trochę. Ci dwaj chłopcy mogą być twoimi dziećmi!
Szczęka Bruce'a niemal opadła na podłogę. – Co? Niemożliwe! To… to niemożliwe! Pytałem ją, a ona sama mi powiedziała, że to nie są moi synowie!
– Ach, ty w ogóle nie rozum
















