Uśmiech zniknął z twarzy Mii na widok Boba i Mary.
– Nie mogę uwierzyć, że macie czelność nazywać się moimi wybawcami. Kiedy prawie umarłam z głodu w waszym domu, ciocia Patricia była tą, która dała mi coś do jedzenia. Ostatecznie nawet zmusiliście ją, by mnie wychowywała.
Patricia była zaskoczona.
– Jak nas znaleźliście? Nikomu o tym nie mówiłam.
Mary oparła ręce na biodrach.
– Jak możesz tak mów
















