Timothy zaniemówił.
Mia pospieszyła, by pomóc Laurze wyjść z rezydencji, podczas gdy Sharon zwolniła kroku.
Zerknęła na zdjęcie ślubne na ścianie w salonie i nie mogła powstrzymać irytacji.
– Tim, czy ty jej nie wyrzuciłeś?
– Mamo, to tylko gra pozorów.
– Muszę poinformować pannę Lane, żeby poprosiła brata o jak najszybsze zoperowanie twojej babci. Inaczej ten chaos nigdy się nie skończy.
Timothy
















