Niezrażona pytaniem Mayi, Mia pewnie położyła projekt na stole. „Tak, to ja. Kiedy Timothy wraca?”.
„Dziś pracuje w nadgodzinach, więc nie wiem, kiedy wróci. Możesz mi o wszystkim powiedzieć, skoro i tak z nim mieszkam”. Maya chwyciła projekt i zaczęła go przeglądać, siedząc na kanapie.
Do salonu powróciła cisza. Słychać było tylko szelest przewracanych kartek.
Mia stała w tym samym miejscu. Cisza
















