– Jakim cudem ona jest uważana za klientkę? – pisnęła Shelly. Zmuszenie jej do przeproszenia Mii było dla niej gorsze niż śmierć.
Timothy powiedział chłodno: – Jako członkini rodziny Barrettów, swoimi działaniami poważnie nadszarpnęłaś nasz wizerunek. Jeśli nie przeprosisz, nie będziesz miała wstępu do żadnego z centrów handlowych rodziny Barrettów w przyszłości. Ochrona, wyprowadzić ją stąd!
Był
















