Nell nie mogła powstrzymać syku niedowierzania.
– Małżeństwo? My? To... To niemożliwe! Byłam wczoraj pijana. Ten dokument się nie liczy!
Gideon spojrzał na nią chłodnym wzrokiem i uśmiechnął się zimno.
– Mówiłaś, że podpiszesz, kiedy chciałaś ze mną spać, a teraz, gdy jesteś ubrana, nie chcesz się do tego przyznać?
Nell: – ...
– Ha!
Zaśmiał się ponownie z nutą drwiny.
Nell przez chwilę brakowało s
