**Perspektywa Billa**
Poranek jest pochmurny i ponury, gdy jadę do więzienia. Jego masywne mury, zwieńczone drutem kolczastym, tworzą surową i złowieszczą atmosferę. Przejeżdżam przez ciężkie metalowe bramy, a ich głośny trzask roznosi się za mną echem.
Idę długim korytarzem flankowanym przez strażników, ich twarze są pozbawione wyrazu, a kroki metodyczne. Docieramy do sali widzeń, pomieszczenia







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)
