Scott
– W porządku... zjedzmy najpierw. – Podniosłem talerz, który wcześniej zostawiłem na jej komodzie, i zaniosłem go jej. Zdejmując buty, usiadłem na łóżku naprzeciwko niej, ze skrzyżowanymi nogami, i postawiłem talerz między nami.
– Jedz – powiedziałem. – Porozmawiamy.
– Nie jestem głodna – odparła. Ale w jej brzuchu zaburczało.
– Wiem, że ugotowałaś ten posiłek – rzekłem. – Zjedz trochę. Pros
















