Bella
Kiedy się obudziłam, pokój był pogrążony w półmroku, oświetlony jedynie miękkim, porannym światłem. Przez kilka sekund nie mogłam zrozumieć, gdzie jestem. Mój policzek był przyciśnięty do czegoś ciepłego i twardego, a kark miałam nieco zesztywniały. Wtedy zamrugałam, uniosłam lekko głowę, a moje oczy spotkały się z jego oczami.
Scott nie spał.
Leżał na boku, przyglądając mi się tak, jakby ba
















