Bella
Na długi moment wszystko znieruchomiało. Masywny biały wilk Troya stał między mną a stadem, stanowiąc ciche i śmiertelnie groźne ostrzeżenie.
Najpierw ogarnęła mnie ulga, ponieważ Troy był przy mnie i nie pozwoliłby im dotknąć Scotta. Potem pojawiło się zaskoczenie, ponieważ wszystkie wilki wokół nas, które jeszcze chwilę wcześniej jeżyły sierść, padły na kolana. Niektóre przycisnęły dłonie
















