Scott
W chwili, gdy głos Troya rozległ się poprzez telepatyczną więź, ostra złość zmieszana z chłodną paniką przeszyła moją klatkę piersiową. Na początku pomyślałem, że się przesłyszałem. Stałem całkowicie nieruchomo, wpatrując się w ścianę przede mną, gdy powiedział: „Dzieci zniknęły”.
Nie mogłem złapać tchu, moje płuca się zacisnęły. Mój Likan wezbrał we mnie z taką gwałtownością, że rozmazał mi
















