Bella
Wróciłam do domku cała roztrzęsiona. Nancy i Cindy zabrały dzieci do ich pokoju, gdzie pocieszały je zabawkami i drobną magią, którą wyczarowała Nancy. Wiedziały, że potrzebuję czasu, by pojąć tę sytuację.
Usiadłam na kanapie z kolanami podciągniętymi do piersi, z drżącymi dłońmi, raz za razem odtwarzając tę scenę w myślach. Bez względu na to, ile razy mrugałam czy zmuszałam się do oddychani
















