Scott
Zwycięstwo miało swój puls i własne bicie serca.
Gdy wychodziłem z budynku Wysokiej Rady z Bellą u mego boku i moimi szczeniętami w ramionach, czułem, jak wibruje przeze mnie każde jego uderzenie. Moje wilki poruszały się wokół nas w szerokim szyku obronnym, a duma wylewała się z ich serc.
Powietrze tętniło ulgą, radością i głęboką wiarą. Po raz pierwszy od lat nie zastanawiali się nad przys
















