Scott
W chwili, gdy Bella opuściła moje biuro, opadłem na oparcie fotela, wpatrując się w drzwi; moje serce waliło jak oszalałe. Zbliżał się sezon rui i tak cholernie chciałem ją pieprzyć. Mój Likanin pragnął zabrać ją w jakieś odległe miejsce, zamknąć w chacie i wyruchać ją tak, by straciła rozum. Albo on swój.
Krążył niespokojnie pod moją skórą. Odkąd pokazała mi tamtą wiadomość, każdy instynkt
















