Scott
– Nie możemy wejść – zameldował Brandon. – Podejrzewamy, że porywacz jest w środku. Jeśli zaczniemy działać pochopnie, może ich zabić. Dlatego zabezpieczyliśmy teren z zewnątrz, blokując każdą możliwą drogę ucieczki.
Pociągnąłem nosem, badając zapach w powietrzu. Woń sosny, wilgotnej ziemi, wody mieszała się z zapachem moich wilków, Nancy i dzieci Belli. Ale nie było czuć żadnego obcego zapa
















