Punkt widzenia Scotta
Nancy wystąpiła naprzód z niespieszną gracją, stając u mojego boku, dokładnie w momencie, gdy Troy delikatnie postawił bliźniaki na podłodze przed obliczem Rady. Natychmiast przytuliły się do siebie, stykając się drobnymi ramionami, a ich szeroko otwarte oczy wpatrywały się w ogromną salę pełną wilków.
Zabrałem delikatnie Bellę z moich kolan, ostrożnie posadziłem ją na sąsied
















