Bella
Zamrugałam, patrząc na Nancy, próbując nadać sens temu wszystkiemu, co właśnie powiedziała. Mój umysł wciąż był zamglony od znaku Scotta, ciepły i lekki, jakby świat wokół mnie złagodniał. Ale nawet przez tę dziwną mgłę jej słowa o tym, że znała moją matkę, uderzyły we mnie jak wstrząs.
Gdy Nancy nie odpowiedziała i tylko patrzyła na mnie łagodnym wzrokiem, powtórzyłam pytanie. "Nancy… znała
















