Bella
Byłam całkowicie pochłonięta tym, co mówiła Nancy. To było tak, jakby zdejmowała kolejne warstwy ze swojej osoby i swojego świata. A każda warstwa była tak bogata i oszałamiająca, że wzbudzała we mnie podziw dla niej.
– Musiało ci być ciężko patrzeć, jak twoja matka pada ofiarą intryg twojego ojczyma – powiedziała cicho.
Skinęła głową, wpatrując się w pustą przestrzeń i biorąc głęboki oddech
















