Bella
– Nie bierz mnie za tę samą naiwną dziewczynę, którą byłam wtedy – powiedziałam, a mój głos zabrzmiał ostrzej, niż zamierzałam. – Ufałam ci na tyle, by pozwolić ci wbić mi nóż w plecy i oszukać całą rodzinę. Ale teraz... – Wzięłam oddech, przełykając gulę w gardle – ...teraz wiem, czym jesteś.
Maya przechyliła głowę. – Naiwną?
– Tak, naiwną – warknęłam. – Tak naiwną, że nawet nie zorientował
















