Punkt widzenia Scotta
Bella wciąż uśmiechała się w moich ramionach, miękka, ciepła i odurzająca. A widząc sposób, w jaki układała pośladki na moim kutasie, mruknąłem pod nosem: "Będziesz moją zgubą". Zacisnąłem uścisk, delikatnie, acz stanowczo przyciskając ją do swojej piersi. "Bądź grzeczna", szepnąłem jej do ucha, choć to słowo zabrzmiało bardziej jak błaganie niż rozkaz.
Mój Likan wcale mi nie
















