Pierwszy Rozdział
– O rany, ale daje po oczach – wymamrotałem, podnosząc się ociężale, z ciężką głową i otępieniem. Słońce waliło prosto przez zasłony jakby strzelało laserami, ledwo mogłem otworzyć oczy, tak bardzo bolało. Kac. No tak, to było to.
Noc wcześniej jawiła się jak przez mgłę; urywki rozmów, drinki w barze, ale jej twarz widziałem tak wyraźnie jak na dłoni. Jej intensywnie rude włosy, tak jaskrawe, że dostrzegłem je z drugiego końca sali. Coś mnie do niej ciągnęło, to było nieodparte. Musiałem ją poznać, po prostu musiałem.
Między tamtą chwilą a teraz rozmawialiśmy, sądząc po bólu głowy, wypiliśmy kilka drinków, a teraz budziłem się i nic nie wyglądało znajomo. Czy to w ogóle był kiedyś mój pokój?
Kiedy w końcu zdołałem znieść to jasne światło i rozejrzeć się, zdałem sobie sprawę, że to zdecydowanie nie mój pokój, był mniejszy, prostszy i prawdopodobnie na drugim piętrze hotelu. Widok z okna był przepiękny; białe, piaszczyste plaże i błękitny ocean. To nie było moje łóżko, a potargana czupryna w kolorze truskawkowego blondu na poduszce obok mnie należała do nieznajomej. Pięknej, długonogiej nieznajomej, którą pamiętałem jedynie w przebłyskach zeszłej nocy.
Była muzyka, był taniec, jej pełne usta były miękkie, elastyczne i smakowały wiśniami. Jej ciepły oddech sprawiał, że pragnąłem więcej i więcej. Nie mogłem się nią nasycić. Chciałem, żeby szeptała mi do ucha, żeby jej twarz była blisko mojej. Nasze ciała nie były sobie obce, poruszały się w dobrze wyreżyserowanym tańcu od baru, przez parkiet, windę, aż do wturlania się do łóżka, napędzane żądzą i pożądaniem. Ręce i języki poznawały się wzajemnie, a jedyne, co pamiętam, że wydobywało się z jej ledwo rozchylonych ust, to jęki rozkoszy. Żadnego imienia, żadnych intencji. Moje ciało znało każdy jej krąg, gdzie dotykać i jak dotykać, ale nie miałem pojęcia, kim ona jest. Przewróciła się pod prześcieradłem, odwracając się tak, żebym mógł lepiej widzieć jej twarz.
Znałem jej imię, Skyler. Nie mogłem oderwać od niej oczu przez całą noc. Jej oczy miały odcień zieleni, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem. Były blade i nakrapiane brązem i błękitem, prawie jak marmur. Jej oczy były duże i ciekawe, nadawały jej wygląd wrażliwości i niewinności, a w tej chwili, kiedy w końcu złapałem jej wzrok, wyglądała tak smutno i samotnie. Nie mogłem znieść, żeby ją tak zostawić.
Usta Skyler wyginały się w dzióbek nad brzegiem kieliszka, kiedy sączyła koktajl. Były idealne i pulchne, obiecujące rozkosz. Krążyła palcem po brzegu szklanki, kiedy mówiłem. Co jej powiedziałem?
Uśmiechnęła się i poprowadziła mnie na parkiet, jej biodra kołysały się i wirowały zmysłowo. Ja z moimi dwiema lewymi stopami kołysałem się obok niej i przyciągałem ją bliżej swojego ciała. Przystawiła się do mnie i objęła mnie ramionami za szyję, masując uszy. Skąd wiedziała? Tak szybko znalazła moją słabość i wiedziała o tym. Miała mnie.
Ale jak skończyliśmy w windzie? To było jak sen. Byliśmy rozbawieni jak nastolatki. Dotykaliśmy się i całowaliśmy podczas podróży z lobby do jej pokoju, nie przerywając kontaktu. Jej dłonie były miękkie i ciepłe, jej długie palce wydawały się delikatne w moich dłoniach i zręczne, gdy pomagały mi zdjąć koszulę.
Płonąłem żądzą. Dawno się tak nie czułem, dawno nie czułem się tak żywy. Jej skóra wydawała się elektryczna pod moimi dłońmi; gładka, ciepła i wołająca o mój dotyk. Obsypywała pocałunkami moją szyję, budząc moje zmysły drobnymi ugryzieniami. Byłem pod jej urokiem, miała pełną kontrolę, prowadząc mnie do łóżka z pożądaniem, które odpowiadało mojemu w każdym nierównym oddechu.
Podniosłem ją i pocałowałem, pijąc ją, podczas gdy moja dłoń badała jej ciało, sprawiając, że drżała i pociła się. Prowadziła moje dłonie po swoim ciele, pokazując mi swoje sekrety, mówiąc, gdzie dotykać i jak dotykać.
Znałem kiedyś takiego faceta. Zbudował sobie prawne imperium i zniszczył to wszystko, kiedy poznał dziewczynę w barze. Kilka tygodni później w tabloidach pojawiły się jego kompromitujące zdjęcia. Myślałem, że jest idiotą, a teraz sam byłem w takiej samej sytuacji. Czy powinienem przestać? Czy nie jest za późno?
Wprowadziła mnie w siebie i poczułem, jak coś we mnie pęka. Nie widziałem świata poza nią. Przyspieszony oddech i żądza w jej jękach to wszystko, co wiedziałem… a potem ciemność.
Mój telefon zawibrował w odległym kącie pokoju, gdzie moje spodnie leżały w nieładnym stosie. Musiałem wyjść teraz, jeśli miałem zdążyć na samolot.
Spojrzałem na Skyler po raz ostatni, jej długie, opalone nogi ledwo przykryte białą kołdrą, jej dzikie rude włosy rozrzucone na poduszce jak promienie słońca, a jej usta ułożone w idealny dzióbek, proszący o pocałunek. Gdyby tylko było inne wyjście.
Wyszedłem z pokoju hotelowego Skyler i próbowałem się zorientować, a przez cały czas przebłyski zeszłej nocy nawiedzały moje myśli. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie zrobiłem, nigdy nie porzuciłem wszelkiego rozsądku i nie pozwoliłem się poprowadzić żądzy do łóżka kobiety, której nawet nie znałem.
W ciągu ostatnich dwóch lat James nie pozwolił się zaprowadzić do łóżka żadnej kobiecie. Śmierć żony była raną, której czas nie leczył wystarczająco szybko. Myśl o innej kobiecie wciąż wydawała się rodzajem zdrady, ale zeszłej nocy było inaczej.
W końcu znalazłem swój apartament. Miałem wiadomości, oczywiście. Sheila upewniła się, że nie zawracają mi głowy wiadomości z pracy, e-maile ani telefony. Często informowała mnie o tym, co się dzieje z Alexą. Dziś wysłała zdjęcia.
Moją trzyletnią córką opiekowała się moja najlepsza przyjaciółka i partnerka biznesowa, Sheila. Upiekły babeczki na powitanie. Gdyby tylko lot nie trwał cały dzień roboczy.
Rozebrałem się i wszedłem pod prysznic, pozwalając, by gorąca woda spłynęła po moim ciele. Nie byłem na siłowni od wieków i było to widać. Mam trochę tłuszczu na brzuchu i to nie jest imponujące. Pewnie powinienem wrócić na siłownię albo przynajmniej zacząć biegać. Gorąca woda szczypała mnie w plecy, gdzie Skyler musiała wbić we mnie paznokcie, pozostawiając małe, surowe przypomnienia o naszej wspólnej nocy. Nie. Nie mogę o tym teraz myśleć, muszę wyjść.
Nie ma czasu na czesanie włosów, przeczesałem je palcami, trochę potargałem. Były dłuższe, niż lubiłem i sprawiały, że wyglądałem jak plażowy bum. Sheila kupiła mi „wakacyjną garderobę”, która pasowała do tego wyglądu. Szorty cargo i t-shirt nie były w moim stylu, a sandały były całkowicie nie na miejscu, ale z drugiej strony nie byłem typem mężczyzny, który spędza walentynkowy weekend na tropikalnej wyspie Tahiti. To wszystko sprawka Sheili.
Złapałem torbę podróżną i fedorę i wyszedłem. Tak, byłem mężczyzną w średnim wieku w szortach cargo i fedorze. Byłem typem gościa, z którego podśmiewałem się na lotnisku. Część mnie chciała wpaść na Skyler i utrzymać kontakt, ale inna część życzyła sobie, żebym nigdy więcej jej nie zobaczył, żebym nie pamiętał, jak dobrze czułem jej ciało przy swoim. Musiałem wyrzucić ją z głowy.
Bolała mnie głowa, była ciężka, czułem się, jakby mój mózg miał zaraz eksplodować z czaszki, potrzebuję aspiryny, dużo wody i dobrej drzemki. Ostatni raz czułem się tak przed narodzinami Alexy i było gorzej, niż pamiętałem.
Na studiach Mich i ja budziliśmy się na kacu w większość weekendów i wcinowaliśmy tłuste śniadanie i kremowe napoje gazowane. Była moją partnerką w każdym aspekcie życia, od oglądania meczów sportowych po zakuwanie do egzaminów. Ślub i wspólne budowanie życia było naturalnym krokiem, mimo że zajęło nam to lata. Nie zimne stopy, nie strach przed zaangażowaniem, po prostu było idealnie tak, jak było, tylko zajęło trochę czasu, zanim do nas dotarło. Nigdy nie miałem wątpliwości, że Mich jest moją bratnią duszą, a teraz jej nie było.
Mich zginęła w wypadku samochodowym, kiedy nasza córka Alexa miała ledwo rok. Po prostu pojechała do apteki po syrop na kaszel dla Alexy i nigdy nie wróciła. To było takie nagłe, jak niespodziewany cios w brzuch, pozostawiło mnie oszołomionego bólem i szokiem, nieustannie przypominając sobie, że nigdy więcej jej nie zobaczę i że moja mała dziewczynka prawdopodobnie nawet nie będzie pamiętać swojej matki. Przez miesiące czułem się, jakbym był uwięziony w jednym z tych ckliwych filmów Hallmarka zrobionych dla telewizji. Doświadczałem życia z zewnątrz – obserwując wszystko, co mi się przydarza, jakbym tam nawet nie był.
Powrót do domu przez lotnisko był dla mnie szczególnie trudny, Mich zawsze czekała na mnie na lotnisku i jedliśmy razem lunch, ja opowiadałem o sprawach biznesowych, które musiałem załatwić, a ona zastanawiała się, kiedy znajdę czas na zabawę. Dorosłem, żartowałem, ona nie. Zawsze była Mich. Nigdy nie stawała się Michelle ani nie starała się być kobietą, której ludzie od niej oczekiwali. Była dziewczyną od „dżinsów i t-shirtu”, nawet obok męża w jego skrojonych garniturach. Byli dziwną parą, ale to działało.
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek będę mógł to mieć znowu? Czy kiedykolwiek pozwolę sobie tak całkowicie pokochać drugą osobę i ryzykować, że zostanie mi to znowu odebrane w jednej chwili. Najlepszą rzeczą, jaką Mich mi zostawiła, jest Alexa, jedyna osoba, która mogła owinąć mnie sobie wokół palca i wiedziała o tym. Mimo że myślałem o tym, żeby znowu kogoś pokochać, tak trudno było myśleć o dzieleniu się swoim sercem z kimś. Czy to nie zabrałoby czegoś Alexie? Czy w ogóle mam w sobie siłę, żeby zaryzykować to wszystko jeszcze raz?
Widziałem w Alexie tak wiele siebie. Jej piaskowe blond włosy i lodowato-niebieskie oczy w kształcie migdałów. Odziedziczyła mój temperament, moją energię, to było jak patrzenie w lustro. Była niesamowita, nawet w wieku 3 lat, przechodziłem z bycia dyrektorem generalnym do bycia jej sługą, gdy tylko wszedłem do domu. Nie chciałbym tego inaczej. Czerpałem od niej tak wiele siły, a ona nawet o tym nie wiedziała.
Nie mogłem się doczekać, żeby ją zobaczyć. Miałem już pudła wypełnione zabawkami i sukienkami dostarczone jej przez kuriera na noc i nie mogłem się doczekać, żeby zobaczyć, jak odkrywa swoje nowe skarby. Wiedziałem, że przesadziłem, nawet kupując wszystkie zabawki i ubrania, ale i tak to zrobiłem. Nikt nigdy nie będzie w stanie powstrzymać mnie przed rozpieszczaniem jej. Będąc tak często poza domem, na pewno to pomagało mi zmniejszyć poczucie winy. Ale też wiedziałem, jak bardzo ją to uszczęśliwia.
Kupiłem coś też Sheili, była jedną z niewielu osób, które uważałem za przyjaciółkę, a nie tylko za partnera biznesowego lub kogoś, kogo znam z jakiejś transakcji, prawdziwą przyjaciółką. Kimś, na kim polegałem i kogo kochałem, ale tak naprawdę nie znałem.
Sheila zawsze mnie wspierała, zwłaszcza po śmierci Mich. Przejęła wiele obowiązków i pomogła mi zrozumieć, jak samotnie wychowywać dziecko. Szczerze mówiąc, nigdy nie wychowywałem Alexy samotnie, Sheila wkroczyła i trzymała mnie za rękę przez to wszystko. Wiedziała o mnie wszystko, ale o niej tak niewiele. Nie ukrywała przede mną sekretów, ale poza moim małym światem Sheila zdawała się w ogóle nie istnieć. To utrudniało kupowanie jej prezentów jakiegokolwiek rodzaju. Zawsze była zachwycona tym, co jej dostałem, ale nic nigdy nie przywodziło mi jej na myśl, nie miała żadnych dziwactw ani niczego, czego naprawdę nie lubiła, przynajmniej nie wiedziałem o tym. Więc kupiłem jej komplet bransoletki i naszyjnika z muszelek i kamieni szlachetnych. Nie wyobrażałem sobie, żeby to nosiła, ale to był oczywisty wybór. Krzyczało Tahiti.
Wyjąłem bransoletkę z torby na laptopa, obracając gładkie, okrągłe kamienie między palcami. Jaspis. Tak wyglądały oczy Skyler, prążkowane brązami, żółcieniami i błękitami jak kamień między moimi palcami. Uderzające. Żałuję, że nie powiedziałem jej czegoś poetyckiego o jej oczach, ale nawet nie pamiętam, o czym rozmawialiśmy. Pamiętam, jak się śmiała, nie dlatego, że za dużo wypiła, szczery, serdeczny śmiech, była naprawdę rozbawiona. Musiało być zabawnie, bo wyglądała tak smutno, kiedy ją znalazłem, siedzącą po drugiej stronie baru, powoli sączącą koktajl, który wyglądał na niebieski jak ocean, z pomarańczową parasolką zakotwiczoną wiśnią.
Chciałbym wpaść na nią przypadkiem jeszcze raz, śmialibyśmy się, jak zniknąłem z pokoju hotelowego tego ranka, a ona powiedziałaby mi, dlaczego wyglądała tak opuszczona, kiedy się poznaliśmy, dlaczego wybrała mnie spośród wszystkich mężczyzn, którzy przyszli i próbowali z nią porozmawiać tego wieczoru.
Wiem, dlaczego ja wybrałem ją, nie czekałem, żeby „mieć szczęście”, bo nigdy nie musiałbym długo czekać, gdybym tego chciał. Byłem jednym z najbardziej pożądanych kawalerów w Los Angeles przez większość mojego życia i zostałem usunięty z tej listy dopiero, gdy się ożeniłem. Jako wdowiec znowu byłem dostępny, tylko niedostępny, nieosiągalny aż do tej nocy ze Skyler na Tahiti. Prawdopodobnie nigdy więcej jej nie zobaczę. Rozpaliła uczucia, o których nie wiedziałem, że można je jeszcze we mnie rozbudzić, i tak szybko, jak zaczął się nasz „romans”, tak szybko się skończył.
Zapiąłem pas i przygotowałem się do lądowania. Wróciłem. Będę miał spotkania biznesowe jedno po drugim i będę uczestniczył w występach baletowych między nimi, będę kibicował Alexie, gdy będzie człapać po boisku do piłki nożnej podczas zajęć dla maluchów i będę wdzięczny Sheili za to, że nigdy nie upuściłem piłki. Wrócę do swojego życia, tak jak je znałem, i nigdy więcej nie zobaczę Skyler. Nie spotkamy się ponownie i nie porozmawiamy i nie pośmiejemy się, nigdy się nie dowiem, dlaczego siedziała sama w barze na Tahiti w walentynkowy weekend ani dokąd pojechała potem, ale nigdy nie zapomnę pasji, którą we mnie wzbudziła.
