"No daj spokój. To jest absurd!" Na dworze było już ciemno, a Sheila i ja spieraliśmy się cały dzień. Ona upierała się, że chce być kierownikiem operacyjnym linii lotniczej, a ja wiedziałem, że chodzi o Skyler i nie ma to nic wspólnego z jej pragnieniem, by bardziej angażować się w ten konkretny projekt.
"Dlaczego? Dlaczego miałoby być tak absurdalne, że chcę wdrażać własne pomysły?" zapytała She
















