Nie wiem, czego się spodziewałem, ale to na pewno nie to. Znowu palnąłem głupstwo, cud, że jeszcze stałem – właściwie siedziałem na podłodze samolotu, bawiąc się kucykami z córką kobiety, z którą trzy lata temu spędziłem jedną noc.
Przynajmniej nikt nie mógł powiedzieć, że jestem typowy.
Skyler, Mica i Alexa zasnęły jedna po drugiej po obfitym lunchu i koktajlach mlecznych. Tymczasem Margot znud
















