[Skyler]
Mica i Margot biegają po domu i krzyczą. Aż trudno uwierzyć, że Mica jeszcze wczoraj był na pogotowiu. Pewnie już o wszystkim zapomniał, ale ja spędziłam noc we łzach, myśląc o tym, jak łatwo mogłoby się stać coś złego. Ten wypadek mógł być poważniejszy, mógł mieć wstrząs mózgu albo coś gorszego.
Gdybym rzuciła pracę i zajęła się czymś bardziej "od 9 do 17", miałabym dla nich więcej czas
















