[James]
Śmiałem się podczas jazdy, a Alexa wciąż burczała z tylnego siedzenia: "Z czego się śmiejesz, tato?" zapytała.
"Po prostu jestem szczęśliwy, księżniczko," zachichotałem. Nie mogłem tego powstrzymać, to był ten rodzaj obłąkańczego śmiechu, który przychodził z ulgą, nie miałem nad tym kontroli. To był odruch, jak głośny wydech.
Nawet nie pamiętałem, o czym rozmawialiśmy ze Skyler, kiedy nagl
















