„Pa, tato!” pisnęła Alexa, biegnąc przez korytarz do salonu. To był ostatni dzień szkoły przed przerwą świąteczną i naszym wyjazdem na Tahiti, a ona była bardziej podekscytowana wyjściem z domu niż kiedykolwiek rano.
Przewróciłem się na drugi bok i wyciągnąłem z łóżka, wciąż wyczerpany. Sen omijał mnie przez ostatnie kilka dni. Siedziałem po nocach, próbując wymyślić, co trzeba zrobić, żeby przyw
















