[Skyler]
Siedziałam w cieniu, obserwując bawiące się dzieci. Nawet mi nie przyszło do głowy, że któreś z nich wybiegnie za piłką na ulicę. Były małe, a my nie byliśmy blisko skraju parku, to było mało prawdopodobne.
A jednak tak się stało. Piłka potoczyła się przez park, a za nią pobiegła Alexa, za Alexą bliźniaki, a ja za nimi, ostrzegając, żeby uważały. Słyszałam nadjeżdżający motocykl, ale Ale
















