Nie poczułem się tak winny, jak myślałem, że się poczuję, kiedy Skyler w końcu dostała ofertę pracy od Maureen. Nie czułem się winny wcale. Widok jej tak szczęśliwej liczył się najbardziej, mój mały udział w tym nic dla mnie nie znaczył i byłem pewien, że ona nigdy się o tym nie dowie. Jak by miała?
Siedzieliśmy w samochodzie, z brzuchami pełnymi lodów, głośno marząc o rodzaju domu, w którym mogl
















