[Skyler]
Po spędzeniu weekendu, zapragnęłam, żeby nigdy nie skończyło się sam na sam z Jamesem w odosobnionej chacie. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że samotność z nim może wywołać we mnie takie uczucia. Czułam się uwięziona. W moich myślach narastała fala, a w dole żołądka kłębiła się wściekłość.
Siedział cicho w oknie i obserwował mnie. Pulsował mu skroń, zaciskał i rozluźniał szczękę. Nie ustępo
















