Okazało się, że nowe granice między mną a Sheilą oznaczały, że nasze poranne kawy i sesje planowania stały się formalnością, zapisaną w kalendarzu i odbywającą się w jej biurze w budynku M-T.
To było dramatyczne, nawet jak na Sheilę, miejmy nadzieję, że jej to wkrótce przejdzie. Sheila nie była jedyną osobą, która zachowywała się dziwnie, Kevin chciał mi coś powiedzieć, nie wiedział, czy to jego
















