Cóż… od Skyler żadnej odpowiedzi. Brak wiadomości też był wiadomością, nie jest zainteresowana. Chciałbym, żeby to mi wystarczyło, ale nie wystarcza. Chcę, żeby mi powiedziała, że nie jest zainteresowana. To znaczy, nie jesteśmy przecież obcy, mamy jakąś wspólną przeszłość… w pewnym sensie. To było kilka godzin, lata temu, ale na pewno mogłaby po prostu przyznać, że to się stało.
Czuję się żałośni
















