– Co ty, do cholery, wyprawiasz, James? Myślałem, że kochasz tę dziewczynę – zapytał John, którego język rozwiązał się po trzeciej whiskey.
– Próbuję ją zatrzymać. Po prostu sprawy nie układają się tak, jak myślałem. Ona jest taka cholernie uparta – wyznałem. To przeze mnie Skyler w ogóle wyjeżdżała, ale odkręcenie tego wszystkiego nie było tak proste, jak wykonanie jednego telefonu. Maureen nie
















