Pracowałem w gabinecie od wielu godzin, Alexa chodziła po domu w naburmuszonym, ponurym nastroju, nie chciała spać, nie chciała oglądać filmu, a to była noc wolna jej niani. Zazwyczaj prosiłbym o pomoc Sheilę, ale to nie wchodziło w grę.
Interkom zadzwonił. To musiała być Sheila, chociaż nie byłem pewien, co tu robi o tej porze.
"Wpuść ją" – powiedziałem do słuchawki bez zastanowienia i kontynuo
















