Mój umysł nie myśli o tym, jak mogłabym go zmusić do przyjścia do mnie, ale raczej o tym, jak muszę się do niego dostać. Zawsze tak było w naszym związku. Każdy krok stawiam z upiorną powolnością, czekając, aż ból ustąpi.
Moje palce zaciskają się na poręczy, dając mi oparcie i siłę do postawienia kolejnego kroku w górę. Każdy stopień w górę wydaje się być poziomem bólu, który muszę pokonać, aby zd
















