Wychodząc z tego pokoju z łatwością i nie oglądając się za siebie, przygotowuję się na spotkanie z moim samcem. Zastanawiam się, co teraz robi? Czy płacze, wołając mnie? Czy może jest rozbudzony i wpatruje się w moją betę tymi pięknymi oczami, które prześladują mnie co noc, bo przypominają mi jego ojca?
Mój wzrok odnajduje Emery pod drzewem w oddali; odrzuca głowę do tyłu i śmieje się, kołysząc go
















