Oczy otwierają się z powodu nagłego chłodu, który ogarnia moje ciało, a kończyny, zmęczone i wyczerpane po długiej podróży, po dobrym odpoczynku na nowo odzyskują siły. Przełykając ślinę, by ukoić spragnione, suche gardło, z moich ust wyrywa się cichy jęk, podczas gdy przeciągam swoje ciało.
Zapach spalonego drewna otula pomieszczenie swoim popielatym, stęchłym płaszczem, uświadamiając mi, że ogie
















