Moje serce wali. Oddech grzęźnie w gardle. Ekscytacja i niepokój kochają się ze sobą w wirach wewnątrz mnie. Przygryzając dolną wargę, ze skrzyżowanymi na piersi rękami, patrzę na spakowaną walizkę leżącą na materacu. Ściskając mocniej listę, po raz kolejny ją czytam z obawy, że mogłam o czymś zapomnieć.
Przejrzałam tę listę ponad siedem razy, a mimo to jakaś część mnie każe mi zrobić to ponownie.
















