*Dzikie oczy.* Ma dzikie oczy, gdy całują one moje ciało. Nie, nie byłam pragnieniem, raczej czystą potrzebą. Tylko ja potrafię stopić lód, który w sobie kryje, tylko ja potrafię zaspokoić jego surowy głód, tylko ja potrafię ugasić jego wyschnięte gardło... jego niekończące się pragnienie.
Jego wilk czai się w tle z wywieszonym językiem, dysząc z pragnienia. Nie pragnienia wody. Lecz mnie. Ślini s
















