"Jeszcze raz!" Krzyczę, gdy samica upada z impetem na ziemię, z dłońmi skierowanymi w dół i krwawiącymi knykciami. Te ostatnie dni bardzo dają mi się we znaki. Ciągłe podróże tam i z powrotem do Stada Valerii oraz treningi z samicami do zachodu słońca.
Zrywa się szybko na równe nogi, skacząc na drugą, podczas gdy ta wykręca kark swojej przeciwniczce. Obie samice próbują zdobyć przewagę, nie dając
















