Maeve potrząsnęła głową, spychając na tył umysłu utrzymujące się zamieszanie wywołane globalnym ogłoszeniem. Miała do czynienia z bardziej naglącymi problemami. Zgarniając do ekwipunku ciężką, okutą żelazem Brązową Skrzynię i lśniącą Złotą Skrzynię, mocno zacisnęła dłoń na trzonku drewnianego topora i pognała w stronę Przystani.
Jej buty dudniły o wilgotną ziemię, unikając wystających korzeni i śl
















