Maeve otrząsnęła się z dezorientacji i minęła makabryczne, odcięte szczątki węży Burzowej Łuski. Powietrze wokół niej wciąż niosło ciężki, metaliczny zapach świeżej krwi zmieszany z ostrym aromatem poszarpanej roślinności. Musiała sprawdzić dokładne centrum Węzła Surowców Wichrowego Kwiatu. System nie rzuciłby w nią złotą skrzynią bez powodu; musiał być jakiś powód. Przedzierała się przez gęstą kę
















